Ustawa o opłacie skarbowej Komentarz

Ustawa o opłacie skarbowej Komentarz
Skwarło Radosław
ISBN/nr produktu: 9788375269314
Wydawca/Producent: Wolters Kluwer business
Ilość stron: 138 s.
Czas realizacji: 48 godzin
Cena: 32.76 zł
dodaj do koszyka

Prezentowany komentarz jest próbą interpretacji nowej ustawy o opłacie skarbowej, przede wszystkim pod kątem jej stosowania w praktyce funkcjonowania urzędów administracji publicznej. Niestety, nie ma odpowiedzi na wszystkie zapytania i wątpliwości nasuwające się podczas stosowania ustawy. W praktyce bowiem zawsze pojawiają się liczne kwestie wymagające wyjaśnienia. Zanim ustawa "obrośnie" orzecznictwem, musi minąć co najmniej kilkanaście miesięcy - do tego czasu pracownicy urzędów administracji skazani są na samodzielne poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące ich pytania, a niniejszy komentarz może służyć im pomocą.Spis treści: Wykaz skrótów str. 7 Wprowadzeniestr. 9Ustawa z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowejstr. 11Rozdział 1Przedmiot opłaty skarbowejstr. 11Art. 1. [Zakres przedmiotowy ustawy] str. 11Art. 2. [Czynności wyłączone od obciążenia opłatą skarbową] str. 19Art. 3. [Czynności podlegające innym opłatom publicznoprawnym] str. 24Art. 3a.[Czynności dokonane za pośrednictwem konsula] str. 27Art. 4. [Załącznik do ustawy] str. 28Rozdział 2Obowiązek zapłaty opłaty skarbowej oraz podmioty zwolnione od opłaty skarbowej str. 32Art. 5. [Podmioty zobowiązane do uiszczenia opłaty skarbowej] str. 32Art. 6. [Obowiązek zapłaty opłaty skarbowej] str. 34Art. 7. [Zwolnienia podmiotowe] str. 37...

Wyszukiwarka:

Zawartość koszyka:

brak produktów

Biznes

Programowanie

Komputer

Multimedia

Pozostałe


Losowy żart

Pewien stary zydowski swat zapoznal kiedys mlodego czlowieka z wielce urodziwa panna, ktora to panna bardzo mu sie spodobala.
Mlody zaprosil ja wiec do kawiarni, a potem do teatru. Na drugi dzien rano ktorys z przyjaciol zapytal go, kim jest dla niego owa niewiasta, z ktora widziano go poprzedniego wieczora.
Mlody czlowiek oswiadczyl z duma, z jest to jego narzeczona. Jego przyjaciel zaczal sie smiac, z chyba zwariowal, albowiem z owa niewiasta zylo juz pol miasta.
Zrozpaczony mlody czlowiek udal sie z pretensjami do swata.
Swat wysluchal go uwaznie, po czym - wcale nie zbity z pantalyku - stwierdzil autorytatywnie: "Tyz mi miasto! Tylko piec tysiecy mieszkancow".

pradziadek przy saniach (obycz.)

Wzdycham

Wzdycham do wlasnej zony.
Taki juz jestem zboczony.
(Jan Sztaudynger)

FOB | sklep turystyczny | ochrona