Nie znaleziono wybranej pozycji w ofercie.
Nie znaleziono wybranej pozycji w ofercie.
Akwizytor chodzi od domu do domu, az trafil do domu, ktorego wlascicielka nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiac, wiec zatrzaskuje mu drzwi przed nosem. Ku jej zdziwieniu, drzwi nie zamykaja sie, lecz odskakuja z impetem. Probuje jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtornie sie odbijaja sie i stoja otworem. Podejrzewajac, z akwizytor wlozyl noge miedzy drzwi a framuge, kobieta cofa sie, aby wziac taki zamach, ktory nauczy akwizytora grzecznosci. Wowczas odzywa sie akwizytor:
- Musi pani najpierw odsunac swojego kota...
Dwie zakonnice spotykaja sie i jedna do drugiej mowi:
- Teraz to nie mozna spokojnie po ulicach chodzic, wszedzie gwalca!
- Skad wiesz?!
- Wczoraj bylam... Dzisiaj bylam... i jutro ide...
Odbywa sie rozprawa w sadzie. Facet jest oskarzony o zamordowanie tesciowej. Sedzia pyta, co oskarzony ma na obrone.
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To bylo tak: Siedzialem sobie w kuchni i obieralem pomarancze, gdy w pewnym momencie wyslizgnela mi sie z reki skorka, a potem wypadl mi noz i wlasnie wtedy do kuchni weszla tesciowa i poslizgnela sie na skorce, i upadla na noz... i tak siedem razy.